poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Kolejny wnerw!

Sprawa może już jest trochę odległa, jednak jak o tym pomyślę, to cały czas się trzęsę na tę myśl. Mianowicie chodzi mi o poczynania polskich sklepów z ubraniami. Znany sklep Reserved pokazał niedawno swoją najnowszą kolekcję z Batmanem. 
Oto kilka zdjęć z tej kolekcji:










Zrozumiałe jest, że na fali popularności najnowszego filmu z Mrocznym Rycerzem powstają różne gadżety (plecaki, gry, naklejki) i ubrania. I nie denerwowałoby mnie to tak bardzo, gdyby było to też z okazji innych filmów. Przykład: Avengers. Gdy film był na ekranach kin, schodziłem praktycznie całą Galerię Krakowską, żeby znaleźć chociażby t-shirt z głupim A. Niestety, nie było. Szukajmy dalej: Spider-Man w kinach. Były jakieś ciuchy? Nope. Więc wychodzi na to, że trzeba czekać aż jakiś Batman będzie w kinach, żeby doczekać się jakichś koszulek. Nieładnie.
No ale co, czy kupię którąś z  tych Batmanowych koszulek, skoro już jakieś są? Pewnie nie - po pierwsze, cena mnie odstrasza. Około 60zł za koszulkę to za dużo, nie mówiąc już o bluzach za 120zł. Po drugie, jak na złość mam już 2 koszulki z Batmanem, a nie jestem aż tak wielkim jego fanem, żeby kupować kolejne. No a po trzecie, są brzydkie. Jednakże jeśli będzie wyprzedaż i będę miał jakieś grosiwo, to nie mówię, że się nie skuszę :)
Fanom komiku nie pozostaje więc nic  innego, jak tylko kupować ciuchy w sklepach internetowych, które swój towar sprowadzają z USA. Aha, a koszulkom z Allegro to dziękuję - po pierwszym praniu można im powiedzieć "papa".
I na koniec mały apel: drodzy projektanci, geeki i nerdy to stworzonka, które wydają dużo pieniędzy na swoje hobby. Może warto by było ich też czasem zadowolić?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz