piątek, 19 października 2012

4167, Kominek i motywacja

Brak motywacji - to jedna z najgorszych rzeczy współczesnego świata. Nie chce nam się iść na siłownie, nie chce nam się sprzątać, nie chce nam się wychodzić z domu, nie chce nam się... nie chce nam się... Brakuje nam zachęty, jakiegoś bodźca, który pobudzi nas do działania. Ja miałem tak samo z tym blogiem - nie chciało mi się go zakładać, chociaż pomysł na niego był. Często, jadąc w autobusie, rozmyślałem, o czym bym pisał, co bym zamieszczał, gdybym tylko posiadał bloga. A posiadałbym go, lecz nie chciało mi się go założyć... I tu koło się zamyka. Dopiero gdy dobry znajomy oświadczył, że zakłada własnego bloga, we mnie obudziła się zazdrość, która zmotywowała mnie do działania. Chciałem go założyć tylko dla siebie, żeby sobie popisać od czasu do czasu, bo pewnie i tak mi się to znudzi. 
I co się okazało? Ktoś chce to czytać. Z pewnością nie jest to rewelacyjny wynik, ale od 10 sierpnia, kiedy założyłem tego bloga (2 miechy i 10 dni temu) stronę wyświetlono ponad 4 tysiące razy.

Cieszy mnie to niezwykle.

Jedenaście dni temu (8 października) podpiąłem sobie bloga pod Google Analytics i wyniki również mnie ucieszyły, bo w życiu nie spodziewałem się czegoś takiego.

Ale po co to w ogóle piszę? Żeby oświadczyć, że teraz jestem zmotywowany, że dostałem kopa do działania i że dziękuję. :)
Zostałem zmotywowany do tego stopnia, że zacząłem się rozglądać za poradnikami, które wyjaśnią mi, jak prowadzić bloga. I ku mojej uciesze okazało się, że parę dni temu ukazała się książka "Bloger" Tomka Tomczyka znanego blogera Kominka (zabijcie mnie, ale w życiu o kimś takim nie słyszałem). Po przeczytaniu krótkiego opisu, zacząłem szukać księgarni, w której książkę mógłbym nabyć. I tu czekała na mnie kolejna niespodzianka. Wersja papierowa kosztowała 39,90zł + przesyłka, a ebook - 19zł. Ucieszyłem się, że można ją pobrać na mojego Kindle. Ale coś mi to za pięknie wyglądało. Pobrałem darmowy fragment, przeczytałem i szybciutko leciałem do komputera wdusić "Kup". Fragment okazał się idealny dla mnie. Parę minut później zasiadłem do czytania.


Dawno nie podobała mi się tak żadna książka: aktualny dla mnie temat, wiedza świetnie przekazana i przystępnym językiem. Za to należą się ogromne brawa dla Kominka i, co jak co, nie żałuję, że kupiłem tego ebooka, pomimo tego, że jest to poradnik, a ja poradników nie znoszę. Bo poradniki kojarzą mi się z ksiązkami/tekstami: "Jak powiększyć penisa w 10 dni", "Co zrobić, by podczas seksu nie zajść w ciążę", "Jak posadzić pelargonie, by kwitły przez cały rok" itp. Czyli dno i metr mułu. A w "Blogerze" jest całkiem inaczej, bo ta książka sprawia, że chcesz coś zmienić, chcesz coś zrobić ze swoim blogiem, żeby był lepszy, bardziej profesjonalny. Ja już parę zmian wprowadziłem, kilka jeszcze czeka na realizację. Nie jest to książka w której autor zmusza cię, żebyś dodał na bloga wyszukiwarkę treści, bo inaczej twój blog będzie beznadziejny i w ogóle nie da się z niego korzystać. Nie, tu autor sugeruje, co zrobić i przedstawia tego konsekwencje. Nie chcesz, w porządku, twój blog, ty tu rządzisz. Jak nie zrobisz tego czy owego, świat się nie zawali. Również widać, że ta wiedza poparta jest olbrzymim doświadczeniem piszącego. Każda zasada/propozycja poparta jest konkretnymi przykładami. I to się ceni. Jeśli jesteś w takiej sytuacji jak ja, kup tę książkę, przyda ci się. Jeśli myślisz, że o blogach wiesz już wszystko, kup tę książkę, przyda ci się. Jeśli planujesz założyć bloga i nie masz pojęcia, jak to zrobić, tym bardziej kup tę książkę, zobaczysz, przyda ci się. Dla mnie jest to pozycja, która z czytnika nie wyleci i w każdym momencie będę do niej zaglądał, by doskonalić swojego bloga.


1 komentarz:

  1. Fajny blog, śledzę go na bierząco. O tym co mnie najbardziej interesuje, czyli komiksy i wszystko co z nimi związane. :D

    OdpowiedzUsuń