wtorek, 30 października 2012

Aż strach... kupować

Od kilku dni w Internecie, prasie i telewizji rządzi Halloween. Czasami też Smoleńsk, jakieś patologie oraz huragan w Nowym Jorku (ale ten również ma wiele wspólnego z Halloween, bo prześmiewczo został nazwany Frankenstorm). Halloween tu, Halloween tam. Widzę imprezy halloweenowe, bundle gier halloweenowych, promocje na książkowe horrory, kostiumy i inne pierdoły. I właśnie o te pierdoły mi się rozchodzi, bo zupełnie nie rozumiem, jak można ładować tyle kasy na takie jednorazowe i tragiczne rzeczy. Owszem, wiele strojów i gadżetów robi wrażenie i sam na niektóre bym się połasił, ale niektóre... szkoda gadać.

Stawiam, że to noga na cukierki - cena 15$


Karmnik dla ptaków - 25$
Jakbym był ptakiem, nie zjadłbym niczego z takiego karmnika.



Broda Cthulhu - 7,5$

Naklejka na szybę samochodową - 5,95$
Nie mam pojęcia, komu może się to podobać i kogo można tym przestraszyć


22 lalki - 109$
Potem daj je swojemu dziecku, niech ma udane dzieciństwo.


Żyrandol - 309$
Tyle kasy na jeden raz właściwie, szkoda słów.


Pluszaki - 33,99$ za sztukę
Kolejna zabawka zupełnie bezużyteczna po Halloween.

Świeczka - 12,99$

Worek/plecak na słodycze - 30$
Obok worka-nogi najdurniejszy gadżet, jaki w tym roku widziałem.


Naprawdę nie mogę uwierzyć, że ludzie takie coś kupują. Zapewne nie wykopałem z Internetu wszystkich najdziwniejszych rzeczy, ale widząc te, mam już dość na dalsze poszukiwania. Ręce opadają.

2 komentarze:

  1. Nie no, te świeczkę czaszkę, to zamawiam :D Genialnie ten wosk wypływa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie karmniczek podoba się :)

    OdpowiedzUsuń