czwartek, 25 października 2012

Daj się zaskoczyć jakością Biedronki...

Co łączy mojego bloga z tą siecią handlową? Do wczoraj zupełnie nic. Ba, w dalszym ciągu nie powiązałbym żadnych rzeczy z bloga z Biedronką, gdyby mi tego nie uświadomiono. O co chodzi? O chipsy.

Jeśli, patrząc na tę paczkę, w dalszym ciągu nie widzisz podobieństw, gratulacje, jesteś taki jak ja. Jeśli jednak ciekawi cię, o jakim to podobieństwie mówię, zapraszam dalej.
Otóż na premierowym pokazie loga na IRCu pojawiły się głosy, że moje nowe logo wygląda jak to z "chipsów z Biedry". W życiu nie zgodzę się na takie porównanie. Moje jest ładniejsze, lepsze i w ogóle niepodobne do loga Top Chipsów.




No prooooooszę, to są dwie różne rzeczy i nie chciałbym słyszeć już o "logu z Biedry". Inne rzeczy, że "za duże", "za kolorowe", "za nijakie" można pisać, ale wspomniane podobieństwo to na tym blogu temat tabu!

5 komentarzy:

  1. Ja nie widzę podobieństwa. To chyba trolling :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie. O trollingu tu nie mogło być mowy - samych zaufanych ludzi pytałem o zdanie :)

      Usuń
  2. No to nie wiem. Jak dla mnie to one są wcale niepodobne :p

    btw, wpadł mi dziś wreszcie w łapy Wolverine Enemy of the State. Nie orientujesz się, czy w polskim wydaniu też jest historia z Loganem w polskim obozie koncentracyjnym? Przyznam, że to się zapowiada ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w drugim tomie, wydanego przez Muchę Wroga Publicznego, jest historia w obozie koncentracyjnym.

      Usuń
  3. AAA!!!!! Jaki "polski obóz koncentracyjny"?! Zaraz mi mózg eksploduje. Mózg ci wyprali, chłopie? Przestań czytać lewackie szmatławce z Nowego Jorku.

    OdpowiedzUsuń