wtorek, 9 października 2012

Pora się wymeldować?

Ze smutkiem i zdziwieniem obserwuję informacje dotyczące oglądalności 666 Park Avenue - nowego serialu emitowanego przez ABC. Dlaczego ze smutkiem i zdziwieniem? Bo mnie się ten serial niesamowicie podoba i jest jak dla mnie największą niespodzianką tej jesieni. Dlatego płynące zewsząd informacje o tak niskiej oglądalności i spekulacje o anulowaniu 666 Park Avenue, przyprawiają mnie o złość.


Ale zacznijmy od początku.
Dla tych, co nie wiedzą, o czym jest ten serial, krótkie streszczenie.
Akcja 666 Park Avenue rozgrywa się w nowojorskim hotelu, mieszczącym się pod adresem 999 Park Avenue, do którego wprowadza się przesympatyczna para - Jane i Henry. Los niesamowicie sprzyja Jane, gdyż otrzymuje ona posadę we wspomnianym hotelu, która, można by rzec, była jej marzeniem. Wszystko brzmi sielsko-anielsko i zwiastuje typową komedię romantyczną. Niestety, nie wszystko jest tu takie piękne. Hotel, a także jego właściciele, skrywają tajemnicę, którą twórcy pozwalają nam odkrywać wraz z kolejnymi odcinkami serialu. I nie jest to tajemnica typu odnalezienie pozostawionych gdzieś w składzie drewna zwłok, lecz mająca wiele wspólnego z siłami nadprzyrodzonymi. Tak, są duchy, złowieszcze moce, tajemnicze postacie itp. I z tym właśnie mają zmierzyć się nasi bohaterowie. Jest tajemniczo, mrocznie, dziwnie, niezrozumiale, ale także i słodko, wesoło i romantycznie.



Skoro jest wspaniale, to dlaczego nie wypaliło? Nie mam pojęcia, chociaż mogę się jedynie domyślać.  Postanowiłem poszukać informacji na ten temat na forach internetowych i okazuje się, że to, co nie podoba się widzom to powtarzalność, to wszystko już gdzieś było: straszące hotele, postacie mające wiele wspólnego z szatanem, paranormalne zjawiska, dziewczyny znające przyszłość... Nie jestem fanem ani znawcą horrorów, więc nie potrafię potwierdzić tych informacji. 
Jednak, czy to jest do końca prawda, że skoro to już widzieliśmy, to nie oglądamy i chcemy czegoś nowego? Nie wydaje mi się. Z kilku prostych powodów:

1. Przyjrzyjmy się tabelce, która ukazuje oglądalność 666 park Avenue:


O co mi chodzi? O The Amazing Race. Obecnie trwa 21 edycja (którą również oglądam), która po tylu latach ma nadal niezły wynik oglądalności. No ale jak to? Przecież to już było: mamy znowu pary, które znowu przemierzają świat, znowu wypełniają zadania i znowu odpadają. Na końcu znowu jedna para wygrywa. Było? Oczywiście, że było i to 20 razy (nie licząc edycji z innych krajów), ale dalej ma wysoki wynik.

2. Komedie romantyczne. Również niesamowicie powtarzalny gatunek filmowy, który jednak przyciąga do kina tysiące widzów. Znowu coś jest nie tak.

3. Gry. W obecnych czasach jest niesamowicie dużo sequeli, bo lubimy grać w to, co już znamy. Nie będę się już rozwodził nad seriami - tasiemcami, które co roku zalewają rynek growy. I pomimo że są osoby, które chcą nowych tytułów, głosujemy jednak portfelami, a wyniki tego głosowania widać w branży.

Zatem powtarzalność motywów/schematów nie jest tu winna, a jeśli tak uważa, to chyba szuka na siłę argumentów. Rozumiem, że komuś może nie podejść klimat/obsada/gatunek. Ja cenię go w głównej mierze za klimat, grę aktorską i tę tajemnicę skrywaną w hotelu. Jednak, aby poznać ją do końca, serial musi koniecznie przeżyć. Ja nie chcę się jeszcze z tego hotelu wymeldowywać i mam nadzieję, że pozostanę w nim jak najdłużej.




2 komentarze:

  1. To pewnie kolejny przykład, gdzie oglądalność nie jest za niska, tylko niewystarczająco wysoka x)

    Tak było z serialem Awake - polecam.

    OdpowiedzUsuń