piątek, 2 listopada 2012

Matko Boska Sailormoońska...

Do dziś uważałem, że nie ma figurki postaci z komiksów, seriali, książki, gry, której bym nie postawił na swoim biurku. Straszna - może być. Rozebrana - jak najbardziej. Brzydka - też ujdzie. Duża - nie ma problemu. Któraś ze zdjęcia niżej - NIGDY W ŻYCIU!


Sailor Moon
Pod hasłem "sztuka" można zmieścić wiele, ale powinny być, moim zdaniem, jakieś granice smaku, bo to, co tutaj zaprezentowałem, do smacznych nie należy. Pewnych rzeczy nie wypada robić.

Ktoś chciałby sobie takie coś postawić w pokoju? 


Superman

My little pony

Barbie

Jedi

VR Troopers
Hello Kitty

John Wayne

Mario
Więcej tutaj.





2 komentarze:

  1. Jezu ja bym nigdy czegoś takiego do pokoju nie wstawił a przy okazji bardzo ciekawy blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale w sumie - czemu nie? Religia już dawno przeplotła się przez kulturę popularną, Jedi i Sejlorka są nawet estetyczne i ładnie by się prezentowały na biurku.

    OdpowiedzUsuń