środa, 14 listopada 2012

Siła Facebooka i dziecinnej zaradności

Rodzice powinni się w końcu nauczyć, że z dziećmi nie jest tak łatwo wygrać, jeśli te bardzo się na coś uprą. Dan Urbano przekonał się o tym nie tak dawno temu. 
Jego siedmioletni synek, Remi, powiedział, że chciałby przygarnąć kota. Tata Remiego się zgodził, ale tylko pod jednym warunkiem - mają zebrać 1000 lajków na FB. Ciężkie do zrobienia? Dla mnie byłoby trudno, ale nie dla tego sprytnego dziecka. Wpadł na taki pomysł:

Uzbierał 115 tysięcy lajków.

Chciałbym widzieć minę ojca chłopczyka, gdy zobaczył tę ogromną ilość polubień. Ale mężczyzna zachował się honorowo i przyniósł kota ze schroniska.
Matematycy powinni się teraz oburzyć, że chłopczyk powinien mieć teraz 115 kotów, no ale...


Kot wabi się Hairietta L. Pawturr, a jak głosi wieść - "L" w imieniu oznacza "Like".

2 komentarze:

  1. Tak się zastanawiam, po dzieciakowi kot. Przecież miał już młodszą siostrę... :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh, LOL. Wspaniała akcja =D . Bije na łeb na szyję kampanie Pepsi

    OdpowiedzUsuń