wtorek, 29 stycznia 2013

ATOM Comics - czy warto tam kupować?

O ATOMie przeczytałem już wiele opinii i, co najciekawsze, wszystkie były zawsze pozytywne. Chwalono ceny, obsługę, sposób podejścia do klienta... no po prostu wszystko. A mnie, zamiast się cieszyć, że mamy na naszym rynku taki świetny sklep, nadeszły wątpliwości. No bo wiadomo, niemożliwe, żeby wszystko było idealne! Dlatego postanowiłem sam się o tym przekonać.

A jako że ochota na przetestowanie ATOMu zbiegła się praktycznie z premierą Young Avengers (z Marvel Now!), to połączyłem przyjemne z pożytecznym.

Swoje zamówienie na wspomniany wcześniej komiks złożyłem w sobotę (26.01) koło południa. Dokonałem przelewu internetowego, jak tylko otrzymałem niezbędne dane. Przeczytałem też na forum Avalonu, że po otrzymaniu zapłaty dostaje się od ATOMu maila z potwierdzeniem wpłaty. No to czekałem... aż do niedzieli. Maila nie było, a w statusie przesyłki widziałem tylko "oczekiwanie na zapłatę". Jako że jestem w gorącej wodzie kąpany i najpierw zrobię, a potem pomyśle, postanowiłem napisać do ATOMu i wyjaśnić sprawę. Napisałem miłą wiadomość, dołączyłem dowód wpłaty. Od czasu do czasu sprawdzałem status zamówienia i widziałem to okropne "oczekiwanie na zapłatę". W poniedziałek dostałem odpowiedź na mojego maila. 
W weekendy wpłaty niestety nie są księgowane natychmiast przez banki. Przelew dotrze na nasze konto pewnie dopiero dziś koło południa. Dziękuję za potwierdzenie przelewu, to nam wystarczy - komiks wyślemy jeszcze dziś. 
No i wszystko stało się jasne. Tak więc wszystkie negatywne emocje, które nagromadziły się do tej pory, znikły. ATOM nawet zaplusował. Również i status przesyłki zmienił się na "gotowe do wysłania".

Dzisiaj otrzymałem przesyłkę (Poczta Polska nie zawiodła). Komiks został zapakowany w kopertę bąbelkową, więc + dla sklepu, że nie zapakowano tego w zwykłą kopertę. Po otwarciu koperty, naszym oczom ukazują się dwie tekturki, które za zadanie mają wzmocnić nasze skarby.

Ściągamy tekturki i widzimy, że to jeszcze nie koniec zabezpieczeń. Następna jest folia.


Dopiero ściągając folie, możemy przeglądnąć nasze zakupy. Zanim przejdę dalej, muszę pochwalić ATOM za pakowanie przesyłek: koperta bąbelkowa, tekturki wzmacniające, folia. I to wszystko nawet wtedy, gdy zamawiasz jeden komiks. Brawo!

Idziemy dalej, bo to jeszcze nie koniec plusów. Ściągamy folię i naszym oczom ukazuje się:



1. koszulka z tekturką na komiks (super, nie trzeba kupować, a komiks się nie zniszczy na półce)
2. zamówiony komiks
3. list z podziękowaniami za zamówienie (bardzo miły gest)
4. kalendarz na 2013 rok (zupełnie za darmo, dokładany do każdego zamówienia, aż do wyczerpania)

Nad listem i koszulką z tekturką nie ma co się rozwodzić. Dobrze, że są i tyle w temacie. Warto przyjrzeć się za to komiksowi i gratisowemu kalendarzowi.


Komiks, który otrzymujemy, jest w stanie idealnym! Nie ma zagiętych rogów, porysowanej czy zmiętej okładki, jakichś odcisków palców w środku. I to się ceni. Gdybym otworzył przesyłkę i zobaczył wymiętą okładkę, to od razu wsiadłbym do autobusu i, nie zważając na koszta przejazdu, pojechał do Krakowa do siedziby ATOMu, i zrobił awanturę. A tak to nie muszę tego robić. :)

Kalendarz to bardzo miły gest, zważywszy na fakt, że u konkurencji trzeba zrobić zamówienie za 500zł, aby go mieć. Ja zapłaciłem 15,99zł i też go mam.

    
Nie jest on jakichś imponujących rozmiarów (po złożeniu ma takie same wymiary jak komiks), ale warto go mieć. Oczywiście wpisane ma wiele amerykańskich świąt, których my w Polsce nie obchodzimy, ale warto zwrócić uwagę na nowe święto wpisane we wrześniu :) Posiadacze kalendarza zapewne wiedzą, o czym mówię. Jednym słowem warto i jeśli ktoś chciałby taki, to niech się pospieszy, bo ilość sztuk ograniczona, a i tak głupio wieszać nowy kalendarz tak gdzieś w marcu, czy kwietniu...

Do tej pory same plusy i tak by w sumie mogło zostać, ale jednak jest rzecz, która mi się nie spodobała i piszę o niej z czysto czepialskiego powodu. Otóż chodzi mi o statusy przesyłki, o których możemy przeczytać na swoim koncie. Komiks mam już w domu, ale mogę tam przeczytać, że paczka jest "gotowa do wysłania". A i widząc taki status, myślę sobie, że jest ona już spakowana i leży w siedzibie ATOMu, ale nie opuściła ona jeszcze jej siedziby, co może bardzo zmylić niektórych. Sam bym żył w takiej świadomości, gdyby nie zawarte w mailu słowa, że "komiks wyślemy jeszcze dziś". Panowie, to trzeba zmienić i tylko to, bo reszta działa bez zarzutu.

Odpowiadając na pytanie zadane w temacie, w 100% mogę polecić wam ten sklep, a potem spać spokojnie ze z czystym sumieniem. Zrobiłem tam zakupy dla testu, ale już wiem, że zostanę stałym klientem tego sklepu (wszak skoro zacząłem kupować Young Avengers, wypadałoby mieć wszystkie numery, a nad jakąś kolejną serią się jeszcze pomyśli). Teraz już jestem przekonany, że to, co wypisywano na forach internetowych, to sama prawda!

Tak więc zapraszam na zakupy i do polubienia ATOMu na facebooku, a także dodaję go do prawej kolumny bloga, żeby zawsze był na wierzchu.

Aktualizacja:

Tyle co dostałem wiadomość następującej treści:
Z przyjemnością informuję, że wczoraj nadaliśmy polecony list priorytetowy z zamówionym przez Pana komiksem.
W razie jakichkolwiek problemów z realizacją zamówienia proszę o kontakt. Życzymy miłej lektury! 
A więc jednak jest powiadomienie mailowe. Status przesyłki po tym mailu zmienił się na "przesyłka nadana". 

22 komentarze:

  1. Widzę autor nie popisał się wiedzą o świecie w którym żyje. Wysłał pieniądze przelewem w sobotę i jeszcze obwiniał sklep (ażdo czasu Wielkiego Oświecenia).

    A pozniej czepialstwo, ze komiks w domu, a status przesylki na stronie niezaktualizowany, choc komiks wyslany "na kredyt zaufania", bo rownie dobrze dowod wpłaty mogl zostac sfalszowany.

    Nie wiem, ile masz lat, ale chyba pora się nieco ogarnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Widzę autor nie popisał się wiedzą o świecie w którym żyje."
      - i nie raz się nią jeszcze nie popiszę, bo zwyczajnie w świecie nie wiem wszystkiego. A to ci dopiero niespodzianka, prawda?

      "i jeszcze obwiniał sklep"
      - o co? Bo jakoś nie wiem, o co ich obwiniałem. Ty wiesz lepiej, to mi wytłumacz, o co ich obwiniałem.

      "A pozniej czepialstwo"
      - jak zaznaczyłem było to "czysto czepialski powód"

      "dowod wpłaty mogl zostac sfalszowany"
      - nie ma to jak zrobić interes życia i połasić się na 15,99zł. I w tym momencie tym bardziej powinno się docenić chłopaków z ATOMu, że w ogóle biorą pod uwagę dowody wpłaty.

      "chyba pora się nieco ogarnąć"
      - nie.

      Usuń
    2. "i nie raz się nią jeszcze nie popiszę, bo zwyczajnie w świecie nie wiem wszystkiego. A to ci dopiero niespodzianka, prawda?"

      Wiesz za to, że bank zawinił.
      A to ci dopiero niespodzianka, znów stawiasz się na pozycji WIEDZĄCEGO.
      Skoro nie wiesz wszystkiego, nie zgrywają takowego.

      "o co? Bo jakoś nie wiem, o co ich obwiniałem. Ty wiesz lepiej, to mi wytłumacz, o co ich obwiniałem".

      No tak, to nie jest obwinianie:
      "Nie ja, nie ATOM, ale bank zawinił".

      "I w tym momencie tym bardziej powinno się docenić chłopaków z ATOMu, że w ogóle biorą pod uwagę dowody wpłaty".

      Otóż to, a nie szukać dziury w całym, czyli że status przesyłki niezaktualizowany.

      "nie".

      Facepalm.

      Usuń
  2. "Nie ja, nie ATOM, ale bank zawinił." - Bank nie zawinił. Po prostu w weekendy przelewy nie są księgowane co zaznaczył Atom Comics w mailu wyjaśniającym. Czepiam się ale dziwnie się czyta takie zdania jak to ujęte przeze mnie w cudzysłowie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zdanie faktycznie mi się nie udało, zważywszy na to, że już wiedziałem, jak sprawa wyglądała. Dzięki za uświadomienie.

      Usuń
  3. Myślę że zdanie "najpierw zrobię, a potem pomyśle" mowi samo za siebie.
    Autor najpierw zrobi, potem pomysli.
    Najpierw napisze, potem pomysli.

    Obwini sklep, obwini bank, tylko siebie nie wini.
    No bo przeciez nie pomysli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu w takim razie najpierw nie pomyślałeś, zanim to napisałeś?

      Usuń
  4. A wy to ludzie macie problemy.

    Gówno się stało, a tu taki hejt leci, że aż się wszystkiego odechciewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka jest moda ostatnio w necie... Nic nie robić, brać co się da i jeszcze opier... wszystkich dookoła...

      Usuń
  5. A ja tylko dodam, że zdanie, które sprawiło tyle problemów zostało usunięte (żeby innym nie sprawiło kłopotów). Ślad po nim zostaje tylko w komentarzach, żeby się do końca nie wybielać.
    Trolli już nie będę karmił.

    OdpowiedzUsuń
  6. Do tej pory raz korzystałem z Atom Comics (na drugą przesyłkę wciąż czekam) i w 100% zgadzam się z tym co zostało tu napisane. Jakość usług najlepsza w kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że nie sprzedają polskich wydań. Bo amerykańskie to mnie interesują jak zeszłoroczny śnieg.

      Usuń
    2. Polskie wydania to można w kiosku kupić. :P

      Usuń
  7. Co prawda komiks jeszcze nie dotarł, ale i tak już mogę potwierdzić te wszystkie pozytywy na temat ATOMu.

    Wczoraj ok 21 wpłaciłem pieniądze na jeden zeszyt, a dziś po 15 dostałem email, ze list został już wysłany! Warto pamiętać, że dziś jest sobota i rzadko kto pracuje, a tym bardziej nadaje listy.

    Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Możesz podać link do komiksu, który zakupiłeś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ja mam podać?

      Jeśli to mnie pytałeś to link poniżej:

      http://www.atomcomics.pl/pl/p/SUPERIOR-SPIDER-MAN-1-NOW/10347

      Usuń
  9. Chodziło mi o autora blogu, ale dzięki :) Tak przy okazji to jestem dziewczyną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.atomcomics.pl/pl/p/YOUNG-AVENGERS-1-NOW/10777

      Proszę bardzo

      Usuń
    2. Co od razu widać po Twoim nicku "Anonimowy" :P

      Usuń
  10. Widzę że dyskusja zeszła na trole zamiast pogadać o samym sklepie. Ja kupuję komiksy w Atomie od czerwca 2013 roku, więc już równo 2 lata. Powiem szczerze że jestem wymagającym klientem i jeszcze ani razu się nie zawiodłem. Z chłopakami z Atom jest świetny kontakt, nie raz piszę do nich maila w różnych sprawach, np poszukuję archiwalnego numeru, albo chcę zmienić miejsce wysyłki, nigdy nie ma problemu. Do tego polecam wysyłke paczkomatem, to tylko 3 zł więcej niz list ale wiele zalet. Po pierwsze komisy przychodzą w kartonie a nie w kopercie którę jakiś porąbany listonosz będzie probował wpychac do skrzynki. Do tego owinięte są folią bombelkową. Po drugie komiksy wysyłane są w dzień przed premierą w USA, czyli we wtorek, a dzięki paczkomatą ja komiks otrzymuję już w środę popołudniu! Wspomnę tylko że mieszkam w Białymstoku więć kawałem od Krakowa. Jest to moim zdaniem dość fenomenalne bo dostaje do ręki komiks w dniu jego premiery w USA, zważywszy na różnice czasowe, dostaje go nawet wcześniej niż ktoś np z Californii:D.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupuję w ATOMIE już z pół roku albo i dłużej. Raz w miesiącu, około 40 zeszytów. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby cokolwiek było nie tak. A ilość "bonusów" w postaci darmowych komiksów, katalogów czy kalendarzy jest ogromna. Jakbym miał oceniać całość to z czystym sumieniem 11/10. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń