wtorek, 30 lipca 2013

Joker Rising - film, jakiego na blogu jeszcze nie było!

Nie interesuje was mecz? Nie macie planów na dzisiejszy wieczór? Nie chce się wam spać? Macie ponad godzinę wolnego czasu? Jeśli tak, to zapraszam do obejrzenia tego filmu (bo filmikiem nijak go nie można nazwać ze względu na jego długość).


Popcorn lub chipsy w dłoń i do oglądania! Uwaga na brutalne sceny (to informacja dla ludzi o słabych nerwach, ale skoro to film z Jokerem, to inaczej nie mogłoby być).

2 komentarze:

  1. Całkiem ciekawa reinterpretacja postaci z uniwersum Batmana (zwłaszcza Pingwin, Killer Crock i Riddler!). Momentami słaby montaż i dźwięk, scenariusz także miejscami sztampowy, ale jak na fan-film (którego nie jest to ostateczna wersja), wyszło całkiem nieźle. Mam nadzieję, że chłopakom uda się zrobić trylogię którą zapowiadają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezły film, choć ten klimat gangsta rap rodem z LA jakoś średnio pasuje do mrocznego świata Batmana i Jokera, rozumiem jednak, że ekipa mieszka gdzieś w rejonach Californii i miała ograniczone możliwości lokalizacyjne.
    Interpretacja nawet ciekawa, choć doszukiwanie się w Jokerze czegoś ludzkiego, analizowaniedlaczego się taki stał to obdzieranie go z legendy. Jak rozumiem twórcy wzorowali się na pierwowzorze z "Mrocznego rycerza'gdzie Joker przedstawiony jest jako zło absolutne, dziecko chaosu, którego poczynania, nie mają żadnego sensu dlatego jest tak upiornie straszny i niebezpieczny. Tutaj zaś dostajemy faceta, który popadł w obłęd gdy zabito mu ukochaną a jego okaleczono. Trochę wieje sztampą, Joker jest o wiele bardziej skomplikowaną postacią, ale ok. jak na film fanowski to i tak bardzo dobra produkcja.

    OdpowiedzUsuń