poniedziałek, 14 października 2013

Jest odpowiedź w sprawie petycji WKKM!

I co tu dużo mówić - jest w bardzo "aszetowym" stylu.


Tyle. :) Sukces, porażka petycji? Jak myślicie?

17 komentarzy:

  1. Bardzo mnie zawiodła taka odpowiedź. Zwykła formułka jaką Hachette wystosowuje do każdego klienta.
    Dla mnie jest to niestety olewanie osób, dzięki którym ta kolekcja ma rację bytu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie takie same się czuję. "będziemy mieli na uwadze" to nie jest odpowiedź na prośbę z tysiącem podpisów

      Usuń
  2. Absolutnie nie jestem zdziwiony taką odpowiedzią. Cóż mieli innego napisać skoro nawet nie jesteśmy w połowie kolekcji? Takie decyzje podejmowane są parę szczebli wyżej, gdzie zapewne owa petycja jeszcze nie dotarła. Na konkretne działania ze strony wydawnictwa przyjdzie jeszcze czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedynie fizycznie nie jesteśmy w połowie kolekcji. Właściwie od dawna znamy już tytuły 30 tomów, tak więc połowa jest za nami. Plany wydawnicze są określane nie na tydzień czy miesiąc naprzód ale na co najmniej pół roku, stąd też odpowiedź powinna być konkretna. Czymś takim to można sobie co najwyżej tyłek podetrzeć.

      Usuń
    2. Z tego co wiem to kolekcja będzie trwała nieco więcej niż pół roku więc mają bezpieczny margines. Taka petycja mogła ich nieco zaskoczyć, dziwię się iż ktokolwiek spodziewał się konkretnej odpowiedzi. Może licencja przewiduje 60 numerów i trzeba się mocniej nagimnastykować by dołożyć cokolwiek.

      Usuń
    3. Nie patrz na to ile będzie trwała polska wersja kolekcji. Kluczowa jest wersja brytyjska i długość trwania licencji posiadanych przez Panini. Jeśli kolekcja skończy się w UK i do tego czasu nie zapadną konkretne decyzje to nie ma szans na ukazanie się tych 4 tytułów w Polsce ze względu na brak opłacalności. Nikt nie wykupi licencji na wydanie 4 tytułów dla tysiąca ludzi.
      A odpowiedź Hachette jest bardzo nieprofesjonalna. Mieli czas żeby ustalić konkrety.

      Usuń
  3. Nie wiem, ja osobiście sobie nie życzę sobie, żeby kolekcja trwała więcej niż te 60 tomów - nie chcę wydać ani złotówki więcej. Czemu po prostu nie przestałbym zbierać po tym 60. tomie? Bo kolekcje zbieram całe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak poza tym w domu wszyscy zdrowi?

      Usuń
    2. Co? Zwiększanie kolekcji uważam za zły pomysł, ale nie życzę Wam porażki - jakoś to przeboleję, tak jak przeboleć muszę cały brak ogarnięcia Hachette. Dla mnie zwiększanie/zmniejszanie kolekcji to taki sam fail, jak brak oficjalnej listy tytułów, których możemy się spodziewać.

      Usuń
    3. Dokładnie. Zwiększenie ilości tomów to nieporozumienie. Po prostu te cztery tytuły powinny się ukazać kosztem innych, które nie zasługują na wydanie 40 złotych. Moim zdaniem takie rzeczy jak Nowy Porządek, Pięć Koszmarów czy X - Meni Moriisona to jednak komiksy naprawdę niskich lotów. Kupiłem je tylko po to żeby ułożyć grzbiet. Normalnie nigdy bym czegoś takiego nie kupił.
      Teraz już jednak na to za późno. Z pozostałych nie chciałbym zobaczyć np. The Chosen, który jest komiksem fatalnym. W jego miejsce można wrzucić coś z tomów z petycji.

      Usuń
    4. Wystartowaliście już w konkursie na "największego narodowego malkontenta"? Bo póki co prezentujecie bardzo typowe polaczkowe narzekanie. Nie chcecie kupować nadmiarowych tomów - nie kupujcie. Nie podoba się zawartość kolekcji - nie kupujcie. Dla jednych Nowy Porządek jest wartościową lekturą, inny pogardzi Weapon X "bo ja już mam z Mega Marvel". Lepiej mieć więcej możliwości wyboru komiksów, niż pole zawężone odgórnie, więc głupotą byłoby podmienianie tych tytułów na inne z listy.

      Usuń
    5. A mnie nie kręci kupowanie byle czego tylko dlatego, że jest tanie. To jest dopiero polaczkowe myślenie.

      Usuń
    6. Jak zwykle zaczynają się typowo polaczkowe narzekania na polaczkowe narzekanie. Nie muszę kupować komiksów- serio? Dzięki za wspaniałą radę. Chodzi mi o umowę klienta z wydawcą. Chciałbym ufać Hachette, wierzyć, że wiedzą co robią, bo wydaję trochę pieniędzy na tę kolekcje i trochę wydam. Brak oficjalnej listy odrzuca, a większe zmiany mojego zaufania też nie powiększą. Zastanowię się 10 razy zanim coś nowego u nich zacznę zbierać.

      Usuń
    7. Zgadzam się z kolegą powyżej. Brak oficjalnej listy pozostawia nas w stanie niepewności. Nie można stwierdzić na 100 procent że kolekcja dobrnie do końca, skoro nawet nie wiadomo co wejdzie w jej skład. Przypominam że Hachette zdarzało się już przerywać kolekcje w przeszłości, co tylko podważa zaufanie do tej firmy.
      Dlaczego oficjalna lista została opublikowana w UK, a nas się traktuje jako zło konieczne?
      Na dodatkowe tomy nie ma co liczyć. Przy sprzedaży kilku tysięcy sztuk jest to po prostu nieopłacalne i nie będą robić dla Polski wyjątków.

      Usuń
    8. Czytam, co tu wypisujecie i aż ręce opadają od bzdur, co to niektórzy wypisują - wy naprawdę narzekacie, że możecie dostać coś extra, więcej niż w pozostałych kolekcjach? Serio? To dopiero jest idiotyzm...

      "Nie muszę kupować komiksów- serio? Dzięki za wspaniałą radę." - cóż, dla kogoś, kto wypisuje brednie w stylu "nie wydawajcie więcej, bo ja nie chcę tego kupować" innej rady po prostu nie ma.

      Ogarnijcie się trochę panowie.

      Co do listy zapowiedzi - na 30 ogłoszonych numerów, 27 jest takich samych co w UK, co daje 90% zgodności. Przełóżcie to sobie na następne 30 numerów i macie, co wejdzie w jej skład.

      Usuń
    9. To może Ty to przełóż na te 30 numerów bo ja wciąż nie wiem co wejdzie w jej skład. Hachette na pewno wie, ale czytelnicy nie posiadają takiej wiedzy.
      Moim zdaniem nie ma też szans na dodatkowe numery właśnie ze względów licencyjnych. Nikt nie będzie odnawiał licencji dla paru tysięcy egzemplarzy, a po zakończeniu kolekcji nie będzie już innego wyjścia. W tej chwili można tylko zrobić coś za coś i takie rozwiązanie mi odpowiada. Komiksy z petycji to perełki. Wiele śmieci można wywalić z WKKM żeby zrobić dla nich miejsce.

      Usuń
  4. Nikomu nie napisałem "nie wydawajcie" i nie zamierzam. Żadnej kontrpetycji w planie nie mam.

    Dalej uważam, że brak oficjalnej listy jest żałosny. Jeśli potraktować Hachette jako wydawnictwo komiksowe, to oczywiście bardzo dobrym pomysłem jest rozszerzenie oferty, ale ja od wydawnictwa kolekcji oczekuję pewnej konsekwencji. Niech wydadzą drugą kolekcję jak uważają, że 60 tomów to za mało.

    OdpowiedzUsuń