czwartek, 27 lutego 2014

Wasze top 10 Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela cz.3

Oto i one - wyniki głosowania na najlepszy i najgorszy tom z trzeciej dziesiątki Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela! Zebrałem wszystkie wasze głosy, pododawałem, poodejmowałem i otrzymałem wyniki. Dla jednych pewnie zaskakujące, dla innych przewidywalne, a dla mnie? Ja się z nimi całkowicie zgadzam! Dzięki za wszystkie głosy i jeszcze większe dzięki dla osób, które skomentowały swój wybór.

No to nie przedłużając - sprawdźmy, kto wygrał i dlaczego.

Miejsce 10 (-13 punktów)

New X-Men: Imperialni


Na minus:

dudi1212: Dlatego się tu znalazło, bo nie przekonała mnie pierwsza część. Druga też. W moim odczuciu straszne rysunki, których nie uratuje w żaden sposób scenariusz, który towarzyszył historii. Zresztą tom pechowy, bo nawet szyk stron był pokopany.

Anonimowy: Niechlubnie ostatnie miejsce przypadło temu komiksowi nie ze względów fabularnych ale artystycznych. O ile historię czyta się dobrze i jest naprawdę ciekawa to rysunki momentami potrafią wywołać odruch wymiotny. Przewracając co niektóre strony nie dowierzałem temu co oglądam. Niektóre kadry wyglądają wręcz masakrycznie jakby rysowane przez studenta ASP, który nie może skończyć pierwszego semestru na uczelni bo oblewa nieustannie egzamin z rysunku. Postacie Emmy Frost i Jean Grey to jakaś karykatura ich poprzednich wcieleń stworzonych przez innych artystów. Naprawdę szkoda, że tak nietuzinkowa opowieść o mutantach musiała być zilustrowanych w tak upiorny sposób. Myślę, że oddana w ręce innych rysowników sporo by zyskała.

Anonimowy: za fatalne momentami rysunki.


Miejsce 9 (-10 punktów)

Thor: W Poszukiwaniu Bogów


Na minus:

GRuBshy: meczylem to chyba tylko z powodu rysunkow Romity

Tomasz Żaglewski: Cieszy występ Namora i bogaty panteon gościnnie pojawiających się bóstw, ale to wciąż chaotyczna historia, w dodatku przerwana w najciekawszym momencie. Na plus rysunki Romity, który poniżej pewnego poziomu nie schodzi.

Jarosław Przewoźniak: bez wątpienia najlepszy komiks z bogiem gromów wydany w naszym kraju. Polski fan wreszcie mógł trochę mocniej zgłębić się w mitologiczną część uniwersum Marvela. Co więcej pojawiający się w nim bogowie i półbogowie zostali nieźle przedstawieni. Dlaczego więc jest znalazł się wśród najgorszych? Ponieważ dostaliśmy tylko pół opowieści i nie dostaniemy więcej. Normalnie nie chce mi się tego komentować.


Miejsce 8 (-8 punktów)

Spider-Man: Moc i Odpowiedzialność


Na minus:

Anonimowy: Origin Spidka znają wszyscy którzy choć trochę interesują się superbohaterami i ciężko wymyślić tutaj coś nowego, Bendis w tej kwestii koła nie wymyślił a jego drobne "innowacje" wywołują raczej ironiczny uśmieszek na twarzy aniżeli jakikolwiek podziw. Obrazu nędzy i rozpaczy dopełniają tragiczne rysunki Bagleya, na których Spider wygląda jak kosmita z wodogłowiem a Goblin jak ogr, żenada. Jak dla mnie jeden z kandydatów do najgorszego albumu całej kolekcji.

dudi1212: Jestem wielkim fanem Pająka. Mam wytatuowanego Venoma na ręce. Jednak ta opowieść nie przechodzi mi jakość gładko przez pamięć. Pomijam fakt złych rysunków, które zakrzywiają moje spojrzenie na Spider-Mana (dla mnie mistrzem jest Todd). Razi kiczowatość i przerysowanie - Green Goblin, który wygląda jak skrzyżowanie Shreka z filmowym Lizardem łamie wszelkie zasady dobrego smaku. Nie, nie, nie. I jeszcze raz - NIE!

Anonimowy: Niby wszystko jest w porządku, rysunki cieszą oko, fabuła w porządku ale coś jest nie tak. To zwykły odgrzewany kotlet, to wszytko już było. Czytając ten album brakuje mi w nim trochę świeżości, niespodzianki, zaskoczenia. Spidermana już wymyślono, tak jak wymyślono już koło. Wymyślanie koła na nowo to strata czasu.

Miejsce 7 (-3 punkty)

Superbohaterowie Marvela: Tajne Wojny cz.1


Na minus:

Anonimowy: Tak, wiem klasyka tylko co z tego? Nad Niemnem też klasyka ale czas minął. Scenariusz dla 10-latka (niezbyt rozgarniętego), teksty bardzo podobnie jak nie gorzej, grafika...coż starość nie radość. Moim zdaniem marnowanie miejsca w kolekcji.

Anonimowy: słyszałem, że jest to dzieło przewspaniałe, epickie, genialne, przełomowe, a tymczasem dostałem głupawą nawalankę z fabułą na poziomie dziesięciolatka i słabymi, niedopracowanymi rysunkami. Jedyne, co może ratować tą historię to fakt, że jest tam tyle postaci - krok jak na tamte czasy przełomowy - jednak więcej czasami znaczy mniej. Właściwie żaden bohater nie został dobrze opisany, a i relacje między nimi wyglądają jakby żywcem wzięte z kreskówki na Cartoon Network.

Na plus:

Anonimowy: Święty Graal czytelników komiksów wydawnictwa Tm-Semic. Czekałem na wydane tego albumu chyba około 20 lat :) Pomimo, że nie do końca spełnił moje oczekiwania, już jako czytelnika dojrzałego muszę przyznać, że coś w sobie ma. Być może dla mnie jest on swoistym spełnieniem marzeń z dzieciństwa i przez pewien rodzaj sentymentu do starych dobrych czasów podwyższam sztucznie i bardzo subiektywnie jego ocenę ale co tam, czytało się go świetnie :)

Anonimowy: Kupa smiechu. Dr Doom pragnący posiąść MOC, Galaktus, który nie wie co sie dzieje, Beyonder, wielki testujący żywcem wydarty ze star treka (jako Q). Czyta sie to bardzo przyjemnie.

Tomasz Żaglewski: Staroć... ale jakże urokliwy :) Sentymentalna podróż dla wszystkich wychowanych w epoce Tm-Semic.


Miejsce 6 (5 punktów)

Ultimates



Na minus:

Rarian: czytałem ten komiks z niesmakiem i zażenowaniem. Superbohaterowie nie są tam ludzcy - to skur***y, z którymi normalny człowiek nie chciałby mieć nic do czynienia. Mówienie o tym, że to komiks dobrze oddający realia współczesności i innego tego rodzaju tezy to istne argumentum ad absurdum, Banner który de facto robi za ludobójcę, a którego Hulk jest nienasyconym seksualnie dewiantem miast zaszczutą bestią o złotym sercu, Pym mordujący w kłótni żonę, która zresztą zachowuje się jak skończona dziwka śliniąc się do Kapitana Ameryki, który z ideału i symbolu honoru, dumy i sprawiedliwości stał się trepem kopiącym po twarzy bezbronnych słabeuszy... ten komiks idealnie pokazuje jak NIE POWINNI wyglądać superbohaterowie, to zaprzeczenie ich sensu i idei, wypaczenie wartości, które za nimi stały.

Anonimowy: bo napisałbym podobnie jak kol. Rarian, no może nie w takim tonie ale sens byłby podobny:-) Jak dla mnie pogwałcenie wszelkich archetypów amerykańskiego superbohatera i wcale nie uważam że każdy gość w kostiumie powinien być cukierkowy i nieskazitelny ale nadanie superherosom najgorszych cech dominujących we współczesnym świecie to lekkie przegięcie.

Na plus:

Jarosław Przewoźniak: przyznam, że uwielbiam serie zrywające ze schematami, a tu to dostałem. Dwaj najmniej wyróżniający się członkowie Avengers dostali główne role. Kapitan Ameryka stał się twardszy, a Thor postanowił wmieszać się w ruch hipisowski. Myślę, że historia ta jest dużo prawdziwsza od innych tytułów Marvela. Właśnie tak wyglądałby świat gdyby superbohaterowi byli wśród nas.

Anonimowy: Fabuła to nic szczególnego, lecz całość jest dobrze skonstruowana. Mimo tego, że nie lubię za bardzo wersji „Ultimate”, ta historia i postacie przypadły mi do gustu.


Miejsce 5 (6 punktów)

Marvel Zombies



Na minus:

Anonimowy: Marvel Zombies to dla mnie taka humorystyczna opowiastka w alternatywnym świecie Marvela. Pomysł nawet ciekawy i czyta się go z przyjemnością. Widać, że to jakieś świeże i nowatorskie podejście do herosów Marvela. Myślę, że warto przeczytać dla rozrywki na poprawę samopoczucia w deszczowe popołudnie ale to nie jest jedna z tych historii, która na długo zapada w pamięć. Fajny ale nie wybitny i tyle.

Tomasz Żaglewski: Ten komiks opiera się na bardzo zabawnym pomyśle, który jednak nudzi się po kilkunastu stronach. Jeden z tych tytułów, który po przeczytaniu trafia od razu na półkę (na raczej dłuższy czas).

Na plus:

Anonimowy: bo był to komiks przy którym świetnie się bawiłem, niezła fabuła z "jajem" i rysunki Phillipsa które idealnie oddawały klimat przedstawionego świata

Anonimowy: Humor, a poza tym okazuje się, że w temacie zombiaków można wymyślić coś nowego. Jedyne co trochę przeszkadza to drugi plan w rysunkach, totalna zagłada domaga się nieco lepszej oprawy graficznej.

Jarosław Przewoźniak: oj, naśmiałem się przy tym komiksie niemało. Kirkman udowodnił, że Zombie mogę być zabawne, nawet jeśli pożrą wszystkie mózgi na Ziemi. Fenomenalne obśmianie gatunków i niezłe rysunki dobrze oddająca zepsucie (ciał) superbohaterów. W mojej opinii pozycja obowiązkowa dla każdego fana Marvela.


Miejsce 4 (7 punktów)

Iron Man: Demon W Butelce


Na minus:
Grzegorz: zasnąłem w trakcie czytania

Anonimowy: Jak wyżej. Wątek alkoholizmu Starka potraktowany w wdziękiem i głębią godną wujka Dobra Rada.

Anonimowy: oj jakie to nudne...

Na plus:

dudi1212: Klasyczna historia, oldschoolowe rysunki i jeden z moich ulubionych superbohaterów. Kompletnie olewam płaską zbroję wyciąganą z walizki i metal, który sztywnieje z powodu przepływu prądu. Jest Namor, jest Stark i dużo alkoholu. Czego chcieć więcej?

Anonimowy: Klasyczna historia, oldschoolowe rysunki i jeden z moich ulubionych superbohaterów. Kompletnie olewam płaską zbroję wyciąganą z walizki i metal, który sztywnieje z powodu przepływu prądu. Jest Namor, jest Stark i dużo alkoholu. Czego chcieć więcej?


Miejsce 3 (13 punktów)

Astonishing X-Men: Niebezpieczni


Na plus:

dudi1212: Dlatego, że pierwsza część (nr 2) nie przypadła mi jakoś szczególnie do gustu. Po prostu komiks, który był i go przełknąłem. Jednak w tym przypadku historię "łyknąłem" za jednym razem. Doceniłem rysunki, które są bardzo oryginalne i realistyczne, a fabuła mnie wciągnęła. Po prostu ten tom kompletnie zmienił moje zdanie w stosunku do jego pierwszej odsłony.

Anonimowy: Znowu - to co u Whedona najlepsze- rewelacyjne dialogi, dobrze rozrysowane portrety postaci oraz świetnie ukazane relacje między nimi.

Anonimowy: Nie ma sie do czego przyczepić, hm... i do tego ciekawy scenariusz.


Miejsce 2 (28 punktów)

Planeta Hulka cz.2


Na plus:

Jarosław Przewoźniak: ie mogło być inaczej. Świetne rysunki oddające nieziemskość Skaar i jej mieszkańców. Zaskakujące zwroty fabuły i coś co mogłoby być zakończeniem całej długoletniej historii lub przeniesieniem Zielonego Giganta do kosmicznego uniwersum Marvela. Tak się jednak nie stało. Czy to dobrze czy źle, nie mi o tym dywagować. Plus również za dodatki od Hachette. Przedstawienie ukochanych Bannera/Hulka i 15 zeszyt Amazing Fantasy w którym Reed Richards okazał się być prawdziwym s...wysynem.


Miejsce 1 (40 punktów)

Planeta Hulka cz.1


Na minus:

Jarosław Przewoźniak: zawiodła mnie pierwsza część tej opowieści niesamowicie. Spodziewałem się hitu, a tu okazało się, że gawiedź znowu przesadza. Głównie zabolała mnie fabuła, która była, aż do bólu schematyczna. Na całe szczęście tom drugi oddał mi za to z nawiązką, przez co z niecierpliwością czekam na Wielką Wojnę Hulka.

Anonimowy: komiks niesamowicie schematyczny, powielający fabułę starą jak świat. Bohaterowie średnio dają się lubić, akcja pędzi jak szalona, nienaturalnie. Czytałem tylko po to, żeby mieć wprowadzenie do World War Hulk. Ale jeśli będzie takie samo jak Planet Hulk, to są to zmarnowane pieniądze.
Na plus:
Anonimowy: Za zielonego, za rozmach, za epickość.

Anonimowy: Nie jestem fanem Hulka i w czasach Tm-Semic bardzo negatywnie odbierałem tą postać, ale ta historia zwaliła mnie z nóg. Oderwana od głównego uniwersum bardziej przywodziła mi na myśl komiksy fantasy nurtu europejskiego aniżeli banalne historyjki o trykociarzach. Fakt, fabuła nie jest wyszukana i opiera się na sprawdzonych schematach ale w takim wydaniu i z tym bohaterem po prostu miażdży!

Czyli Planeta Hulka okazała się zwycięskim komiksem w trzeciej dziesiątce WKKM i zmierzy się w finale z Ostatnimi Łowami Kravena (zwycięzca WKKM #1-10) oraz Marvels (zwycięzca WKKM #11-20).

Och, a co to się będzie działo przy następnej dziesiątce! :)

4 komentarze:

  1. Wow, ile moich komentarzy:D

    Powinienem dostać jakąś nagrodę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziękowanie od Geeka musi wystarczyć :)

      Usuń
    2. Spoko loko;)

      Ostatnio też z własnej i nieprzymuszonej woli linkowałem Ci koszulki z Asteriksem;D

      Usuń
    3. Sorry, ale najwięcej zacytowanych komentarzy napisał Anonimowy i nieważne, że są one sprzeczne jak raporty sejmowych komisji śledczych. :P

      Usuń