czwartek, 10 kwietnia 2014

Po co Batmanowi karabin z celownikiem?

To pytanie pojawiło się w mojej głowie, gdy tylko wyciągnąłem figurkę Batmana z koperty i zacząłem się jej przyglądać. Ale jako że nie znalazłem odpowiedzi, rzuciłem broń w kąt i zacząłem podziwiać klockowego Batka, którego chciałem mieć już od czasu LEGO: Przygody. Prawda, że słodziak? :D


Swoją drogą - priorytet z Warszawy i priorytet ze Szwecji idą do mnie 2 dni. Dziwne...





21 komentarzy:

  1. Szwecja jest na tyle blisko, że przewóz przesyłki do warszawy to kwestia 12 godzin. Potem poczta ma procedure, że to musi przeleżeć ze 24 godziny w sortowni kij wie po co, niezależnie skąd idzie, dlatego przychodzą tego samego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepsze jest to, że kupiłeś jakąś kiepską podróbkę LEGO;) Nie tylko jakość odlewu o tym świadczy, ale nóżki Batmana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Dobrze, że nie tylko ja to zauważyłem, ale Geek pewnie nie.

      Usuń
    2. Nie musiałem na nic patrzyć, bo wystarczyło przeczytać dobrze opis aukcji na allegro, żeby wiedzieć, że to nie jest Lego Batman. Ale cena zrobiła swoje i skusiłem się.

      Usuń
  3. A mi się podoba - ach ten zawadiacki uśmiech :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Podróba, poważnie Geeku? Cena była wyznacznikiem? To w gry też grasz pirackie, ściągnięte z torentów, seriale i filmy także zasysasz, a komiksy szukasz w skanach? Bo to też jest tańsze, ba! i to o wiele, ledwo trochę prądu i żywotności komputera? Wstyd, naprawdę, tego się nie spodziewałem po Tobie! I jeszcze się tym chełpisz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chełpi, tylko się przyznaje. Ale piractwo wszelakie jest fuj fuj fuj.

      Natomiast co dopytania o karabin: odpowiedź można znaleźć w wydawanym wkrótce którymś tam dodruku Powrotu Mrocznego Rycerza Millera. Kto nie ma lub nie zna powinien uzupełnić ten brak.

      Usuń
    2. Anonimowy - tak, cena jest bardzo często u mnie wyznacznikiem. A zauważ, że za towar zapłaciłem, więc nie wiem po co te skrajności jak torrenty i skany, z których można korzystać za darmo. Ja nikomu niczego nie ukradłem. Ty komiksy oczywiście kupujesz za cenę okładkową, prawda? Nie szukasz na allegro, nie korzystasz z promocji np. w gildii?

      Usuń
    3. Ale kupując podróbę, do tego świadomie, wspierasz podrabiacza-złodzieja. Nie podoba mi się to, ale nie będę wydawał takich szybkich sądów jak Anonimowy.

      Usuń
  5. Oczywiście że kupuję na okazjach, mam nawet dostęp do hurtowni, ale nadal kupuję oryginały - i to za cenę nie taką jak sobie wymyślę, ale taką, jak zażąda producent/wydawca itd! A tu masz przykład podróbki, jej produkcja oraz zakup działa na niekorzyść The LEGO Group (i firma to ściga, niestety w takich krajach jak nasz, są z tym problemy). Tak więc porównanie do pirackich gier czy filmów jest jak najbardziej adekwatne. Chcesz LEGOwego Batmana - są okazje, szukaj na Amazonie, BrickLinku, e-bayu, a nie kupuj syfskiej podróbki i nie dorabiaj do tego ideologii! Dodatkowa uwaga: tutaj mamy do czynienia z produktem NIELEGALNYM, ewidentną podróbką będącą odwzorowaniem produktu ORYGINALNEGO i bazującej na jego popularności/akcjach marketingowych. Zmiana kształtu nóżek itp to kombinacje mające zapewnić różnice kosmetyczne, ale zauważalne, po to by utrudnić sankcje i żądania producenta oryginału (słynne 30%). Pod podróbki nie podpadają np.: klocki Cobi czy MB, ale ten Batman - jak najbardziej. I żaden prawdziwy Geek by sobie na obcowanie z takim syfem nie pozwolił! Ja się zawiodłem na Twojej postawie, nie spodziewałem się czegoś takiego znaleźć na tym blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, straszne... Żal :P

      Usuń
    2. Lego akurat jest jedną z nielicznych firm, która swoich fabryk nie przeniosła do Chin czy innych krajów gdzie siła robocza jest niemalże darmowa, więc działanie na szkodę firmy, która w jakiś sposób walczy z tym co zżera w tej chwili naszą cywilizację jest dość niemoralne. Rozumiem zakup butów Nike prosto z chińskiego allegro. Jak sobie Nike zażyczył robić buty w Chinach i pozbawił w ten sposób wiele osób pracy żeby tylko ciąć koszty, to kto ma teraz się przejmować, że Nike traci na tym, że kupujemy od Chińczyków? Ale jak firma nie zważając na koszty trzyma się na swoim rynku i na rynku Europejskim, to należałoby wspierać ten jeden z ostatnich filarów moralności choćby poprzez nie kupowanie podróbek.

      Usuń
    3. Aha, czyli okradanie biednego złe, okradanie bogatego spoko. To się nazywa moralność...

      Usuń
    4. Anonimowy, LEGO bardzo dużą część klocków robi w Chinach;) Część elementów jest robiona w Europie, ale większość w Chinach. Poczytaj opisy na pudełkach.

      Usuń
    5. W Chinach robione są figurki z serii Minifigures,elementy do magnesów i breloczków, oraz wybrane części w zestawach regularnych - np.: specjalne kształty z malowaniem, elementy gumowe, elementy hybrydowe itp.. Zazwyczaj składowe na jeden zestaw robione są w paru krajach.

      I jeszcze małe porównanie: paręnaście lat temu na giełdach komputerowych, samochodowych, elektronicznych można było kupić płyty Audio CD - z nadrukiem i w pudełkach z papierowymi wstawkami. Jakość druku była niższa niż w oryginałach, nie posiadały oczywiście hologramów, ale za znacznie niższą cenę i tak dało się tego słuchać. I nikt nie ukrywał, że to pirackie podróbki, tylko lepiej przez ruskich wykonane. Widać wyraźna analogię? Geeku, czy takie płyty tez dla Ciebie są w porządku - w końcu cena robi swoje, a towar to towar? No i cytując Ciebie: przecież płaci się za nie, więc w czym problem?

      Usuń
    6. Tylko jakoś tak się dziwnie składa, że wysoka sprzedaż pirackich płyt przekładała się wtedy na wysoką sprzedaż oryginałów. Wystarczy sobie porównać jaki kiedyś był pułap do zdobycia platynowej płyty a jaki jest teraz. Wystarczy zerknąć jaką sprzedaż miały takie zespoły jak Ich Troje czy Łzy, a to przecież w czasach największego piracenia. Także Twoje porównanie jest do dupy, zresztą tak jak i cały ten wywód.

      Usuń
    7. O kurde, ale bzdury! Skąd takie wnioski wyciągasz? Oczywiście dystrybucja elektroniczna iTunes itp to pic, prawda? A rozumiesz co oznacza słowo "przykład" czy "analogia"? I skoro to jest wywód do dupy, to mam nadzieję, że będziesz pamiętał o swoich słowach i swoim podejściu, gdy kiedyś ktoś Ci ukradnie portfel, samochód czy ogołoci mieszkanie, czego Ci oczywiście szczerze NIE życzę, tylko wkurza mnie takie podejście - brak poszanowania cudzej własności intelektualnej. Całe szczęście że nie wszyscy tak myślą i są jeszcze ludzie na tyle uczciwi by nie mieć klapek na oczach...

      Usuń
    8. "siła robocza jest niemalże darmowa" tak, no przecież Chińczyk za miskę ryżu robi te klocki... Puknij się w łeb... Za moment wszystko będzie made in Africa, nie wiem czy sobie zdajecie sprawę, że Chińska gospodarka tak zapiernicza, że tu, w Europie, na podobnym stanowisku i w tej samej normie czasowej, czasem mniej zarobimy niż przeciętny Chińczyk...

      A temat ten robi się już powoli nudny... Wałkowany w internecie na prawie każdym forum... Panowie, opinia jest jak dupa, każdy ma swoją.

      Zbigniew

      Usuń
    9. Szacunek dla Zbigniewa - jako jedyny się podpisał! ;)

      Usuń
  6. Kurde, oryginalna figurka nie jest wiele droższa. Za kilkanaście złotych można było dorwać polybag z Batkiem na małej motorówce;)

    OdpowiedzUsuń