niedziela, 10 sierpnia 2014

Uwaga! Konkurs ze Strażnikami Galaktyki!

Wczoraj na facebookowym profilu mogliście podziwiać przecudną koszulkę (i chyba jedyną taką na rynku) z Rocketem, a dziś możecie ją wygrać w konkursie organizowanym przez sklep TeeGlobe.com  i mnie.


A co trzeba zrobić, by wygrać koszulkę z powyższym wzorem?


Jako że ostatnio pisałem na blogu, że waham się, czy iść na ten film do kina, waszym zadaniem będzie zachęcenie mnie do obejrzenia Strażników Galaktyki. Łatwe? Oczywiście!

Piszcie komentarze pod tym postem i zachęcajcie mnie, jak tylko możecie, żebym obejrzał ten film - osoba, która użyje najciekawszych argumentów (wszelkie chwyty i sposoby dozwolone :D), otrzyma w prezencie koszulkę w wybranym przez siebie rozmiarze (męską lub damską)!

Na komentarze będę czekał do soboty do godziny 24. Potem szybko wybiorę zwycięzcę i skontaktuję się z nim - sprawdzajcie maile, do poniedziałku koniecznie muszę przesłać dane zwycięzcy, jeśli tego nie zrobię, nagroda przepadnie.

WAŻNE: Pamiętajcie, aby w komentarzach podać swój adres e-mail - tylko w ten sposób będę mógł się skontaktować ze zwycięzcą konkursu!

Skoro wszystko jasne - zapraszam do komentowania! :)

Sponsorem koszulki jest: TeeGlobe.com


24 komentarze:

  1. Wzruszyła mnie postać Człowieka - Drzewa.
    Człowieka - Drzewa.

    maciekk_m@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. No i sprawdziło się, Marvel dał nam triumfalny powrót kina nowej przygody, na którym wielu postawiło krzyżyk ładne 25 lat temu. Pełnokrwiści bohaterowie, epickie kosmiczne bitwy (serio, EPICKIE), zapierające dech w piersi lokacje, efekty specjalne zrobione z prawdziwą fantazją, śmiech przeplatający się ze wzruszeniami i kwestie, które przejdą do historii. Strażnicy Galaktyki, moi kochanieńcy, to nowy synonim zajebiozy. Dzięki Marvelowi, dzięki Jamesowi Gunnowi, które idealnie przeniósł na kinowy ekran materiał tak trudny do przełożenia na język filmowy i dzięki aktorom, którzy dali z siebie więcej, niż wszystko. Dostałem sc-fi, na jakie czekałem. Star Lord to nowy Han Solo, a grający go Chris Pratt to, zaraz po Robercie Downeyu Jr., drugi tak bardzo "coolerski" bohater naszych czasów. Bradley Cooper (Rocket Racoon) w duecie z Vinem Dieselem (Groot), kradli scenę za sceną. No i odkopany ostatnio, za sprawą serialu "The Walking Dead", Michael Rooker, który wcielił się w rolę niebieskoskórego Yondu! Tak charyzmatycznej postaci nie mieliśmy na ekranie od bardzo dawna. Jasne, najwięcej frajdy będą mieli geekowie zaznajomieni z marvelowskim światem, gdyż easter eggsów mamy tutaj bez liku, jednak "Strażników..." polecam każdemu, kto na moment chce się oderwać od przytłaczającej codzienności. Wspaniałe lekarstwo. Najlepsze. No i czekam na sequel, bo tuż przed napisami końcowymi dostaliśmy, kojarzące się z filmami o Jamesie Bondzie: "Strażnicy Galaktyki powrócą...".

    adam.bala.1983@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozrywka w czystej postaci dawno nie byłem na tak przyjemnym filmie. Jak wyszedłem z kina miałem taki oto wyraz twarzy. Polecam każdemu.

    http://www.fbtb.net/wp-content/uploads/2014/08/groot-smile-gotg.jpg

    yoda2@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Powinieneś się wybrać bo za kilkadziesiąt lat ten film będzie kultowy a Ty swoim wnukom będziesz mógł powiedzieć, że byłeś na nim w "KINIE" nie tam jakieś dvd, blu-rey, Archival Disc czy super mega inny nośnik filmów ale w "KINIE"!!! Przemyśl to... Pozdrawiam
    headead89@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Groot 5 słowami zdołał wyrazić więcej, niż cała gromada entów, Star Lord w cudowny sposób zaszczepił (poszerzył) fenomen lat 80tych w kolejnych pokoleniach -dzięki niemu dzieciaki będą chciały być jak Kevin Bacon, a nie Biber,a poloniści w końcu doczekali się uczniów rozumiejących i używających metafory.

    Film, który tak poszerzył granice universum marvela, że do później starości będziemy mogli oglądać ekranizacje swoich ulubionych komiksów!


    nati-13@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Powinieneś wybrać się na ten film do kina, żeby udowodnić pewnemu anonimowi, że nie jesteś biedakiem i stać cię na bilet ;) ;P

    P.s. niezłą robimy bazę mailową dla spamowiczów, naszczęście mam założonego śmieciowego maila na takie przypadki.

    emikaebrat@go2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takich przypadkach dodaje się tylko śmieciowe majle :P

      Usuń
  7. Najlepszy nawet film niczym jest jednak bez samej instytucji kina. Nawet więc, jeśli film nie przedstawia niczego interesującego, to przecież:
    Czym byłby film bez wielkich klimatyzowanych sal, bez klimatu sal zasypanych popcornem? Czym byłby najlepszy nawet seans bez tych ludzi śmiejących się nad uchem lub szeleszczących papierkami? Nawet najlepsze domowe kino nie zastąpi przecież obcowania z filmem w tych magicznych przestrzeniach.
    Przyjdź, poczuj magię miejsca, zjedz popcorn, wsłuchaj się w ten szeleszczący tłum, w tę rozchachaną gawiedź, zasmakuj w ludycznej orgii :)
    a przy okazji obejrzyj naprawdę odjechaną komedię, do której nie trzeba przecież nikogo zachęcać ( lhapka at gmail dot com )

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny mówią, że nie pójdziesz...

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłem podjarany na ten film odkąd wyszedł pierwszy trailer. Słuchałem playlisty Star Lorda, zacząłem nawet robić jego cosplay, bo wiedziałem że ten film będzie mega! No i nie myliłem się. Na 2 godziny odleciałem od całej rzeczywistości. Nie tknąłem nawet napoju który stał obok mnie przez cały seans, tak bardzo wciągnęło mnie to widowisko. Nie czułem w ogóle pragnienia ani głodu. Nawet moja dziewczyna która sceptycznie podchodziła do tego filmu była bardzo zaskoczona i bardzo zadowolona z tego filmu. Także idź, bo warto. Inaczej przyjdzie Groot i wsadzi ci swoje gałęzie do nosa.:D

    matt2106@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9ffcd0105ea3db96.html

    [marcin713@wp.pl]

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten film sprawia, że odkrywasz na nowo ten kawałek duszy, który łączy człowieka z dzieciństwem.

    [megakozak@gmail.com]

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeżeli nie obejrzysz tego filmu zawartość geeka w geeku spadnie Ci do poziomu uniemożliwiającego używanie zwrotu "geek". Oczywiście skutkuje to koniecznością zmiany nazwy bloga na coś w stylu: "Z dziennika niedyśgeeka" (chociaż i tutaj zachodzi obawa, czy "Światowa Organizacja Geeków i Nerdów" nie zakwestionuje takiej zbitki słownej przemycającej wyrażenie, do którego używania nie będziesz miał prawa).

    gimlix@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Koleś prowadzący blog jest nerdem jarającym się serduszkami ze Spider-manem z McDonad's a zastanawia się czy iść na Strażników Galaktyki. :DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koleś nie tylko prowadzi bloga i jara się serduszkami. dzięki jego pracy możesz czytać większość komiksów dostępnych w Polsce. po polsku. drogi anonimie, do pracy, powiększaj PKB i nie marudź, że komiksy pakują ci bez folii bąbelkowej i ... duży popcorn, poproszę, z colą, bo film się zaczyna...

      Usuń
    2. Co ty bierzesz? Dzięki niemu wydawane są komiksy w Polsce?:D:D:D:D:D:D
      Dalsza część twojego komenta - "haha".

      Usuń
  14. Jeśli nie pójdziesz...

    http://i1049.photobucket.com/albums/s384/ceo18/niespodzianka_zpse3b1b118.jpg

    ceo@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłem na Strażnikach w dzień premiery (piątek) i obudziłem się w sobotę o 4:00 z wydętym brzuchem i ciężkim oddechem. Kwadrans później wymiotowałem jak kot i miałem biegunkę. Kiedy już bardzo osłabiony osunąłem się na ziemię (z obsranym tyłkiem i obrzyganą brodą) objawił mi się Rocket. Myślę sobie na głos "biegunka, wymioty, jeszcze szop stojący na tylnych kończynach?". Dostałem w pysk od Rocketa i rzekł do mnie "Jaki szop? Żadnego tu nie widzę". Klapnąłem na płytkach obsraną pupą, a on powiedział "Zaschnięta kupa przyklei Cię do płytek i nie oderwiesz od niej tyłka dopóki autor twojego ulubionego bloga nie zobaczy w kinie moich przygód!".

    I tak siedzę już przyklejony od prawie tygodnia. Geeku, ratuj:(

    pawel.duda170190@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyobraź sobie, że mijasz kino, w którym lecą właśnie „Strażnicy Galaktyki”. Dostrzegasz nieopodal przepiękną dziewczynę i z marszu proponujesz jej wspólne chrupanie popcornu w rytm salw Rocket Racoona. Oglądacie razem film o grupie kosmicznych półbandziorów, których misją jest ocalenie wszechświata.
    Może coś z tego będzie.
    Może nawet seks.
    Ale jeśli nie, to przynajmniej zaliczysz seans najlepszego filmu tego lata.


    mihal_x@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Idź koniecznie na ten film, potem skrobnij słowo na blogu, a ja będę miała co czytać.

    agnes.aqnes(at)gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie byłeś na premierze? Co z Ciebie za Geek? :D A tak serio- czy wyobrażasz sobie żyć w nieświadomości, co oferuje Marvel w scenie po napisach? Czy mógłbyś żyć w tej niewiedzy i czy naprawdę byłbyś gotowy zrezygnować z tego cudownego seansu? Gdy ja waham się, czy pójść na jakiś seans Marvela, mój umysł zaraz na mnie krzyczy: "kobieto, czy naprawdę chcesz zrezygnować z tej hipotetycznej możliwości obejrzenia Tony'ego Starka w scenie po napisach?" I zawsze idę. Bo wystarczy, że na ekranie pojawia się logo Marvela, a mnie już przechodzą ciary. Trzymaj się i miłego seansu!:D

    karolinakotulska@yahoo.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem jak Cię przekonać, zatem podaję przepis na budyń:
    Składniki:

    • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
    • 1/3 szklanki cukru
    • 1 łyżka cukru wanilinowego
    • 5 żółtek
    • 500 ml mleka

    Do podania: np. świeże owoce, konfitura, syrop owocowy np. malinowy


    Przygotowanie:

    W rondelku umieścić mąkę ziemniaczaną, cukier, cukier wanilinowy i żółtka, wymieszać. Dodawać stopniowo mleko mieszając. Postawić na ogniu i mieszając podgrzewać aż składniki się rozpuszczą i powstanie gładka masa. Cały czas podgrzewać aż masa będzie gęstym budyniem, na koniec zagotować. Podczas podgrzewania mieszać budyń łyżką, pod koniec miksować mikserem lub energicznie mieszać rózgą (aby nie zrobiły się grudki). Odstawić z ognia i wyłożyć do miseczek. Można podawać z owocami lub syropem owocowym.

    Ha! Tylko odwracałem twoją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Weź tu przekonaj kogoś do czegoś nie mając możliwości usłyszeć odpowiedzi tej osoby. Jak się nie jest recenzentem który robi to na co dzień może to być trochę trudne. Posługując się sztuczkami Sherlocka Holmes’a można wywnioskować parę rzeczy. 1. Jesteś fanem komiksów 2. Jesteś bloggerem 3. Te punkty to wcale nie są tajniki dedukcji tylko zdania, które zapełniają komentarz aby chodź trochę wyglądał na inteligentny 4. W punkcie poprzednim mnie trochę poniosło. Wiedząc już o Tobie tak wiele, mogę przystąpić do żmudnego, jednostronnego procesu przekonywania. Otóż mój drogi, ze względu na naszą długą i piękną przyjaźń, możesz być pewien, że nigdy bym Ci niczego źle nie polecił. Pamiętasz żebyś żałował kiedykolwiek jak posłuchałeś mojej rady? Ja też nie. Dlatego też w tym momencie bez zastanowienia powinieneś zarezerwować sobie bilet na najnowszą produkcję Marvel Studios: Guardians of the Galaxy. Proponuję oczywiście napisy, ale jeżeli wybierzesz dubbing hejt nie poleci, ba nawet poproszę żebyś wysłał mi pocztówkę z opisem jak Ci się podobał, przecież mnie znasz, ‘Tomek potulny jak baranek’. Dlaczego miałbyś pójść? A widzisz haczyk jest taki że samo to, że wieloletni przyjaciel Ci to polecił, ale skoro nalegasz podam parę (w miarę) sensownych argumentów. Każdy fan komiksów musi doświadczyć kinowej wersji nowych filmów Marvela. Nie kieruj się opiniami innych, to tylko niecałe 20zł a czasem film nielubiany przez masę akurat Tb może się spodobać. Poza tym jak wiesz ma wyjść druga część tego filmu a w końcu strażnicy dotrą na ziemię w kolejnych częściach Avengers. Jak nie obejrzysz tej produkcji to tak jakbyś chciał ułożyć piękny obrazek z puzzli mając niekompletny zestaw. Tak jakbyś czytał książkę co dwie strony. Tak jakbyś w szkole/na studiach uczył się tylko tego czeg… Zły przykład. Nie będę Ci mówił nic o akcji, o kreacji bohaterów, rozszerzonym uniwersum o parę planet i ras i czy mi się podobało czy nie (Podobało mi się), musisz sam to ocenić idąc do kina i delektując się tym smaczkiem. Pamiętaj tylko o pocztówce.

    tomaszkaniewski95@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Strażnicy Galaktyki, to jeden z najlepszych filmów jakie ostatnio oglądałam. Ma wszystko to co według mnie dobry film mieć powinien. Często tak mam, że zamykam oczy w trakcie seansu z powodu długich, przewidywalnych i nudnych dialogów, lub też przez całkowity brak fabuły i nierozwijającą się akcję. W przypadku Strażników Galaktyki poszczególne dopracowane elementy tworzą spójną całość tak, że nie da się oderwać wzroku od ekranu, a emocje wciskają cię w fotel (tak przynajmniej było w moim przypadku). Dużą uwagę zwracam na scenografię oraz charakteryzację bohaterów. Tej produkcji nie mam nic do zarzucenia. Moim zdaniem postacie nie były tandetne, a oryginalne i przyciągające uwagę. Również gra aktorska była niczego sobie. Podobało mi się, że w filmie nie było żenujących scen romantycznych, a nawet jeżeli zdarzył się wątek miłosny przedstawiony on był z dużą dawką humoru. Jak już zdecydujesz się obejrzeć Strażników Galaktyki pamiętaj, że ważne jest abyś miał kogoś przy sobie, bo wtedy oglądanie filmu staje się o wiele przyjemniejsze. Mnie do kina zaprosił mój chłopak za co jestem mu bardzo wdzięczna. Bawiłam się wspaniale, Tobie też tego życzę! :)

    asia94.29@o2.pl

    OdpowiedzUsuń