wtorek, 5 sierpnia 2014

Wasze top 10 Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela cz.4

Noooo... trwało to trochę, ale skoro już od pewnego czasu nie głosujecie, to w końcu można wyłonić zwycięski tom czwartej dziesiątki.
Ciekawi, kto wygrał? W takim razie zapraszam do zapoznania się z wynikami.

Miejsce 10 (-39 punktów)

Kapitan Ameryka: Wybraniec




Na minus:

Pablo:  Kapitan Ameryka: Wybraniec Okropny gniot tylko dla przyszłych rekrutów armii amerykańskiej.

Anonimowy: Kapitan Ameryka: Wybraniec - co tu dużo pisać, patetyczno - idiotyczna opowiastka mająca chyba wywołać jakieś wzruszenie a wywołująca jedynie śmiech i politowanie;

Na plus:

Anonimowy: Kapitan Ameryka - Wybraniec, tak, tak, zdaję sobie sprawę że to główny kandydat do ostatniego miejsca tej dziesiątki i że spokojnie mógłbym tu umieścić ze 2-3 inne albumy, ale podobnie jak było to w przypadku Nowego Porządku ma ode mnie 1 punkcik na plus z sympatii dla postaci Kapitana, którego niespodziewanie polubiłem za sprawą albumów WKKM. A dlaczego mi się podobał? Bo tak jak napisałem przy Spider-manie cenię komiks który wywołuje u mnie emocje, a że przepełniony jest patosem i amerykańską propagandą? cóż, wolę taką historię niż gdyby miała traktować o walce z najeźdźcami z kosmosu, czy innym potworem z głębin. Poza tym nie zapominajmy że bohater tego tytułu to gość ubrany we flagę swojego kraju więc uważam że historia jak najbardziej na miejscu.

Miejsce 9 (-16 punktów)

Fantastyczna Czwórka: Niepojęte


Na minus:

Anonimowy: FF: Niepojete - ciezkostrawne jak 3-dniowy schaboszczak z taniego baru mlecznego, tylko dla fanow FF lub komiksowych masochistow

Anonimowy: To nie jest zła pozycja ale jeśli chodzi o mnie nieco mangowate rysunki mnie irytują a i cała opowieść o starciu magii i nauki jest niespójna. Ale muszę dodać, że sam początek z Doomem i jego dawną sympatią świetny.

Na plus:

Anonimowy Fantastyczna Czwórka: NiepojęteRysunki jak dla mnie zbyt kreskówkowe, ale nie znam zbyt wiele przygód FF by mieć porównanie, to jednak dałem się kupić tej fabule i czekam na Interwencję. Uzasadnioną oczywiście.

Miejsce 8 (-9 punktów)

She-Hulk: Samotna zielona kobieta


Na minus:

Grzegorz: She-Hulk: Samotna Zielona Kobieta (do dziś nie skończyłem, zasnąłem jakoś przy 2 numerze :/ )

Anonimowy: She-Hulk - aż tak zła historia to może nie jest, ale w tej dziesiątce zdecydowanie najsłabsza, pierwsza część nawet momentami zabawna i całkiem znośna, druga - irytująca i infantylna, czytałem z przymusu żeby tylko skończyć. Uważam że nieuzasadniony wybór do WKKM, w to miejsce można było śmiało wrzucić usuniętego z naszej edycji Captaina Britaina lub Deadpoola, a tak mamy tylko Samotną Zieloną Kobietę...

Na plus: 

Anonimowy: She-Hulk: Samotna Zielona Kobieta - owszem, historie czyta sie troche wolniej i toporniej, ale bardzo podobal mi sie humor zawarty w tym tomie. ponadto bardzo lubie Marvela w takim wydaniu: zamiast wiecznej rozwalki dostajemy mozliwosc podgladania superbohaterow w codziennym zyciu. rysunku na minus, ale to nic.

Miejsce 7 (-8 punktów)

Thor: Ostatni Wiking


Na minus:

Anonimowy: Thor ewidentnie mi nie leży. Przebrnięcie przez ten komiks to była droga przez mękę. I to nie jedyny przypadek, każdy Thor ukazujący się w kolekcji działał na mnie odpychająco (a w jednym przypadku wręcz usypiająco).

Na plus:

Pablo: Thor: Ostatni Wiking Za genialne rysunki z lat 80-tych, ciekawą historię i niepowtarzalny klimat.

Miejsce 6 (-2 punkty)

Superbohaterowie Marvela: Tajne Wojny cz.2


Na minus:

Anonimowy: Już poprzednio pisałem o swojej awersji do tzw. starej klasyki. Po przemyśleniu mogę dodać, że klasyką zostaje coś co przechodzi próbę czasu tymczasem w tym przypadkunie ma o tym mowy. Choć i tak jest troszkę lepiej niż w cz.1.

Na plus:

Anonimowy: Superbohaterowie Marvela:Tajne Wojny cz.2 - uwielbiam stare komiksy, uwielbiam ten styl rysowania, odżywają wspomnienia z czasów TM-Semic;

Anonimowy: Tajne Wojny cz.2 - kiedy jeszcze kupowalem komiksy od TM-SEMIC i przy okazji dyskusji na temat pochodzenia czarnego stroju Spider-Mana zobaczylem gwiazdke z komentarzem "aby poznac ta historie siegnij po Tajne Wojny" marzylem aby poznac ta historie. poznalem, wynudzilem sie niemilosiernie. jednak nie przemawia do mnia taka "klasyka". suche teksty, infantylne dialogi ("czesc jestem Wasp. moze kazdy sie przedstawi i powie cos o sobie. potrafie to i tamto, pierdu pierdu, bla bla bla" - szczegol ze bohaterowie znaja sie od lat, ale przedstawic sie trzeba.. zenada) i ten iron-man jezdzacy na wrotkach. brrrr

Miejsce 5 (2 punkty)

New Avengers: Ucieczka


Na minus

Anonimowy: Miały być Secret Wars, jak poprzednim razem ale tym razem zlituję się nad tym (także moim) reliktem z epoki Tm-Semic i wrzucę tu New Avengers: Ucieczka. Historia stosunkowo błaha i jakoś tak dupy nie urywa, ot przez pół albumu bohaterowie naparzają się z przeważającymi siłami super łotrów, kilka stron spokoju, dyskusja na temat utworzenia nowej drużyny i znów naparzanka, tym razem w innej scenerii (w tym przypadku Savage Land), rzut oka na okładkę - Bendis - i wszystko jasne. Domeną tego Pana jak widać są historie z dużą ilością akcji, a mnie niekoniecznie to odpowiada, do tego średnie rysunki Fincha. Malutki plusik za odrobinę humoru, ale całość ogólnie na minus i po przeczytaniu zastanawiałem się dlaczego akurat ta historia znalazła się w 60-tce i czy aby na pewno nie było nic lepszego?

Na plus

Anonimowy: New Avengers: Ucieczka - mocne, brutalne, holywoodzkie w dobrym znaczeniu

Miejsce 4 (7 punktów)

Wojna Domowa


Na minus:

Anonimowy:  Wojna Domowa - zwykły skok na kasę czytelników. banalna opowiastka o tym jak to stare jak świat dylematy natury moralnej spowodowały że Iron Man i Kapitan musieli sobie wyjaśnić pewne sprawy, robiąc przy tym wielkie rozpierdziel, opowieść bez ładu, składu i w ogóle bez sensu;

Na plus:

Anonimowy:  Wojna Domowa - crossover w dobrym stylu. dobre rysunki, bratobojcza walka bohaterow i ich dylematy. polecam! (jednakowoz sugeruje uzupelnic lekture o wszystkie tie-iny, a jest tego troche, aby miec pelen obraz historii..)

Em: Wojna Domowa - wahałem się między tym tytułem, a Wolverine:Geneza, ale Wojna Domowa ma za dużo plusów: Kapitan Ameryka, który nie jest w końcu propagandową kukiełką, wręcz przeciwnie, jest niepoprawny, buntowniczy i chociaż wygnał go ostatecznie, to bliżej mu było tutaj do Punishera niż kiedykolwiek. Thor - morderca - pięknie. Ponadto morał istotny bardzo: zaślepienie słuszną sprawą potrafi wyrządzić wiele złego. Złe środki w słusznej sprawie - to samo. Bardzo dobry komiks jednym słowem.

Miejsce 3 (12 punktów)

Wolverine: Geneza


Na minus:

Anonimowy: Wolverine: Geneza - gdy czytałem to 12 lat temu w zeszytach od Mandragory robiło na mnie duże wrażenie, ale z perspektywy czasu oceniam to trochę chłodniejszym okiem. Historia w gruncie rzeczy dość banalna i jakoś niespecjalnie zaskakująca, ot tragedia rodzinna, nieszczęśliwa miłość, zemsta i Wolverine oddalający się z watahą wilków w siną dal....no i Pies który NIE OKAZAŁ się Sabretoothem, dowiedziałem się o tym całkiem niedawno i w całej tej historii to stanowi dla mnie największe zaskoczenie, ale to trochę za mało....

Anonimowy: Wolverine: Geneza - podobnie jak u kolegi w komentarzu gdzies powyzej. wiele lat temu czytalem ta historie i zrobila na mnie wrazenie. niestety, po ponownej stycznosci z tym komiksem nie czuje niczego poza rozczarowaniem. takie sobie czytadlo, Logan na polowie kadrow robie grozne miny po czym daje soba pomiatac grubasowi. nielogiczne decyzje i reakcje, a do tego rysunki co najwyzej poprawne. slabo

Na plus:

Anonimowy: Ze arcydziełem się nie dyskutuje, arcydzieło się podziwia.

Pablo: Nareszcie wyjaśnienie przeszłości Logana (choć jeszcze nie w 100%) plus każda strona w komiskie wygląda jak dzieło sztuki.


Miejsce 2 (36 punktów)

Spider-Man: Niebieski


Na minus:

Anonimowy: Spider-Man: Niebieski - komiks będący dowodem na to, że nie wystarczy zerżnąć fabułę z klasycznych zeszytów Spidera, dodać nowe kolory i ckliwe zakończenie by stworzyć coś udanego; wtórny i mało interesujący, szczególnie dla kogoś, kto czyta przygody Spidera od początku;

Na plus:

Anonimowy: Spider-Man: Niebieski - uwielbiam Loeba i Sale'a. uwielbiam historie ze Spider-Manem. piekne rysunki, cudowny, nostalgiczny klimat. zdecydowany faworyt

Anonimowy: Ten komiks zaleciłbym jako lekturę szkolną dla wszystkich tych, którzy uważają wciąż że komiksy to są dla dzieci i nie można w nich pisać o sprawach poważnych i dojrzałych.

Anonimowy: Spider-man: Blue - bardzo cenię komiksy (ale też książki) które wywołują u mnie emocje, a ten album zapewnił mi ich mnóstwo; świetny scenariusz Loeb'a do tego rysunki Sale'a, może nie wybitne, ale genialnie współgrające ze scenariuszem i ostatnie strony które sprawiły że prawdopodobnie wielu osobom zakręciła się łezka w oku.... Po prostu majstersztyk!

Miejsce 1 (38 punktów)

Ród M


Na plus:

Anonimowy: Znakomity komiks a że mam słabość do historii alternatywnych nie mogłem wybrać inaczej.

Anonimowy: Ród M - tu wybór nie był tak oczywisty, bo chciałem tu także umieścić Civil War, ale cóż..sympatia do mutantów przeważyła. Całkiem zgrabna historia przedstawiająca alternatywną, sielankową rzeczywistość naszych ulubionych bohaterów Marvela, fajnie napisana przez Bendisa (to chyba jeden z niewielu albumów tego autora wydanych w WKKM, który w miarę bezkrytycznie mi się podoba) i nieźle zilustrowana przez Coipela, który moim zdaniem zaprezentował się tu jeszcze lepiej niż w wydanym popryednio Thorze.


6 komentarzy:

  1. Czemu nie poprawiłeś czyiś błędów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze zostawiam oryginalną pisownię komentarzy.

      Usuń
  2. Geeku, a gdzie Twoje typy?
    V

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje typy podaje zawsze jako przyklad glosowania. Wymieniam najlepsze i najgorsze, ale bez konentarzy. Mozesz sprawdzic jak chcesz :)

      Usuń
    2. Fakt, było ale potraktowałem to jako przykład a nie Twoje osobiste typy :-) Szczególnie że w drugiej dziesiątce umieściłeś New Deal na plusi, a tym razem podobnego tematycznie Wybrańca dałeś w minusach i to mnie zmyliło.
      V

      Usuń
  3. Zapomniałem o głosowaniu. Trudno, będzie ich jeszcze dużo, a wyniki i tak się pokrywają z moimi typami. Jedynie She-Hulk z prawie samego dna bym wymienił z Tajnymi Wojnami 2 oraz Wojnę Domową ewentualnie z Wolverine Origin, jednak cały czas się waham - oba komiksy są jedynie dobre, więc dużej różnicy i tak to nie robi. Dwa najważniejsze tytuły i tak na pierwszych miejscach.

    OdpowiedzUsuń