środa, 8 października 2014

Byłem w raju - Lego Raju!

Krzysztof napisał mi kiedyś, że w Gliwicach odbywa się największa w Polsce wystawa budowli z klocków Lego. Świetnie - pomyślałem - szkoda jednak, że tak daleko ode mnie. Lecz po chwili przypomniałem sobie, że przecież ja na MFKiG będę jechał z Katowic, a to przecież rzut beretem. Wiedziałem już, że nie mogę tego przegapić. I jak pomyślałem, tak zrobiłem!



Cena za wstęp nie była jakoś przerażająca - 12zł od osoby. Pomieszczenie wystawowe nie było jakieś straszliwie duże, ale w środku panował huk i wrzask - oczywiście rozradowanych dzieci i uspokajających ich rodziców.


Poza zwykłymi (jeśli te cuda można nazwać zwykłymi) budowlami były również takie, które się poruszały - ot wystarczyło nacisnąć guzik lub przyłożyć dłoń do szyby. Dzieciom się to strasznie podobało, pociągi jeździły jak szalone i każdy mógł pobawić się w maszynistę - nawet i ja! :)

video




Geekom z pewnością najbardziej spodobałyby się wystawy z klockami Lego Harry Potter, Władca Pierścieni i Gwiezdne Wojny - można było zobaczyć konkretne sceny z filmów/książek. 





Ale największą - dosłownie i w przenośni - atrakcją był olbrzymi Titanic. Przy nim bledły wszystkie inne klocki i klocuszki. Miał 11 metrów długości i został zbudowany z pół miliona klocków! Wow - chciałbym!



Oczywiście była słynna scena filmowa :)




Buka - nawet klockowa mnie przeraża do dziś!


Nie licząc zestawów w sklepiku z Batmanem, był to jedyny występ Mrocznego Rycerza na wystawie - a szkoda, bo liczyłem na dużo więcej klockowych superbohaterów.


Za to Gwiezdne Wojny miały nawet swoją własną małą salkę - niesprawiedliwe!





Podsumowując, oglądając tę wystawę, nie dało się nudzić - tyle szczegółów, tyle klocków, tyle zabawy! Każdy z pewnością znalazłby tu coś dla siebie - młodsi: interaktywne zabawki, starsi: klocki z ich dzieciństwa (był słynny astronauta z pękniętym kaskiem!). Szkoda tylko, że jak człowiek się tak naoglądał tych klocków i gdy przechodził do sklepiku, jego zapał momentalnie znikał - ceny były zabójcze.

6 komentarzy:

  1. Szukasz po drodze, a na samym MFK była sporych rozmiarów wystawa klocków LEGO, na Gildi zresztą Smok na nią zapraszał: http://www.konwenty.gildia.pl/news/2014/09/wystawa-lego-na-25-mfkig Mogłeś tam np.: obejrzeć sporo zestawów z klasycznej serii Space, czy choćby takie cudeńko: http://zbudujmy.to/forum/viewtopic.php?f=7&t=1887 lub http://zbudujmy.to/forum/viewtopic.php?f=7&t=1566
    O części modelii które widziałeś na opisywanej przez Ciebie wystawie Klockomani możesz poczytać na forum Zbudujmy.To, ot np.: Indiana Jones: http://zbudujmy.to/forum/viewtopic.php?f=7&t=1161 czy http://zbudujmy.to/forum/viewtopic.php?f=7&t=1358

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na MFKiG widziałem klocki, ale ta mi się zdecydowanie bardziej podobała. Dzięki za linki, poczytam :)

      Usuń
  2. Geeku to swego czasu było też w Łodzi. Byłem, widziałem i te wspaniałości śnią mi się po nocach. Na szczęście nie jako koszmary, a wręcz przeciwnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta wystawa jeździ po całej Polsce - nie zapomnę jak mi siostra na wakacjach zadzwoniła z Kołobrzegu, że jest ta wystawa - strasznie żałowałem, że nie mogłem tam być.

      Usuń
  3. Klockomania robi wystawę "komercyjną", a przez to dla mnie nieco brak tam "nastroju" - wielkie konstrukcje robią wrażenie na pierwszy rzut oka, dopiero później zaczyna dostrzegać się, że często brak im szczegółów itp. Oczywiście absolutnie nie dotyczy to wszystkich modeli.

    W wakacje były jeszcze dwie wystawy, tym razem zorganizowane przez pasjonatów, Zbudujmy.To w Swarzewie (podsumowanie: Swarzewie http://8studs.wordpress.com/2014/09/25/podsumowanie-wystawy-w-swarzewie-2014/) oraz LUGPolu w Warszawie (niedawno się zakończyła, nie ma jeszcze podsumowania)

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie najbardziej podobal się titanic i Indiana johns. Dużo osób marudziło że nie ma klasycznych zestawów. W każdym razie dla mnie minusem szczerze mówiąc była cena, zwłaszcza że jak byłam to akurat miałam pecha bo wszystkie ekspozycje wymagające do uruchomienia dłoni byly nieczynne z powodów technicznych. Jedna działa - ale jak do niej już dotarłam to dosłownie przed nosem przyszedł koleś z obsługi, podniósł gablote i postawił kartkę z awarią :/

    OdpowiedzUsuń