niedziela, 8 lutego 2015

Na takiego Greya poszedłbym do kina!

Choć książek nie czytałem i za bardzo nie interesowałem się tym "pornem dla mamusiek" (jak to została nazwana ta książka w Internecie), to wersja LEGO oczywiście kupiła mnie z miejsca. No dobra, seks LEGO-ludzików mnie nie kręci, ale że brakuje mi filmów z klockami, obejrzałbym nawet i to :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz