Człowiek w XXI wieku – wyzwolony, czy uwięziony?

Żyjemy w bardzo odważnych czasach. Odważnych, to znaczy, że nie boimy się już niemal niczego, nie wstydzimy się tego, co jeszcze nie tak dawno było tematem tabu, ryzykujemy i dążymy śmiało do celu.

Kobiety stały się wyzwolone. Walczą skutecznie o swoje parytety, pną się po szczeblach kariery zawodowej, ich rola nie sprowadza się jedynie do opieki nad dzieckiem i opiekowaniem się domem. Mężczyźni z kolei stali się bardziej świadomi. Bardziej doceniają wartość rodziny, a także swoją, na przykład na rynku pracy. Na swój sposób również stali się wyzwoleni. Dbają o siebie, nie szczędzą pieniędzy na wygody i spełnianie swoich pasji. Czasy, kiedy niezadbany mężczyzna wracał z pracy do swojego małego mieszkanka, jadł podstawiony przez żonę obiad, pił wódkę z kolegami i nie interesował się kompletnie niczym, odeszły już dawno do lamusa.

A jak jest z dziećmi? Podobnie. Uważa się, że dzieci są mądrzejsze od tych sprzed kilku dziesięcioleci. Ale czy na pewno? Może inteligencja kilkulatków nie zależy od nich samych, ale od rodziców, którzy mimo wszystko poświęcają swój czas dla swoich pociech, rozmawiając z nimi, ukazując im świat, ucząc i dając przykład. Oczywiście mowa w tym miejscu o przykładnym modelu rodziny, gdzie rodzice się szanują, żyją razem, dbają o siebie i swoje dzieci.

O sto osiemdziesiąt stopni zmieniło się postrzeganie sfery intymnej. Dziś seks jest czymś naturalnym, czasem nawet wynaturzonym, bo wszechobecna erotyka i pornografia zmieniają jego postrzeganie, ale nie jest już tematem tabu. Ciężko dziś wśród partnerów seksualnych o pytanie jak się kochać? Każdy dąży do spełnienia fizycznego inną drogą, jednak dostęp do niezobowiązującego seksu sprawił, że każdy może dostać to, co chce. Skupmy się właśnie na tym aspekcie życia. Kiedyś nie rozmawiało się o seksie. Pary kochały się w swojej sypialni w ciszy i ciemności, z rzadka interesując się potrzebami drugiej strony.

Dostęp do seksualnych uciech zrewolucjonizował bez wątpienia internet. To dzięki temu narzędziu można znaleźć w łatwy sposób osobę, która da seksualne spełnienie. I dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Warto zauważyć, że mówiąc o usługach seksualnych oferowanych w internecie, nie mówi się o prostytucji, chociaż niczym nie różnią się one od tych, które swoim klientom oferują przeciętne dziewczyny spod lasu, potocznie zwane „grzybiarkami”. Mówi się o sponsoringu, usługach, czy dwuznacznej przyjaźni, ale czy to nie jest zamazywanie rzeczywistości i oszukiwanie stanu rzeczywistego? Najstarszy zawód świata opanował sieć, a portale z seksualnymi anonsami robią ciągle furorę w internecie.

W jednym rzędzie z seksem mówiąc o obalonym tabu można mówić o agresji. W dalszym ciągu jest ogromne przyzwolenie na agresywne zachowania. Kiedyś napiętnowanie złego zachowania, nieco dawało do myślenia agresorom. Dziś są niemal bezkarni, co widać w miastach, wsiach, domach i mieszkaniach, gdzie szerzą się różnego rodzaju patologie, wynikające z przymykania oka na akty agresji, która niekiedy przeradza się w wandalizm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *